Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
geolokalizator
#16
Pietrek napisał(a):Ja pracuje w zawodzie od 1996, pracę rozpocząłem jeszcze przed studiami, więc minęło już prawie 20 lat. W między czasie bywało się na wokandach Smile Wybacz, ale wiem co robię. Ja dbam o swój interes, a geodeci mają więcej wspólnego z formalnościami niż z inżynieringiem.

No to zaczęliśmy chyba równo [emoji846]
Nie twierdzę że źle robicie tylko, że to prowadzi do absurdów (wyręczanie innych z ich pracy). Nas uczono właściwego wymiarowania obiektów, czy to na mapie czy na rzutach/przekrojach - geodetów poruszania się we współrzędnych geodezyjnych. Śmiem twierdzić, że dobry geodeta nie będzie miał żadnego problemu z wyryczeniem dobrze zwymiarowanego budynku czy zagospodarowania... Błąd zawsze można popełnić, w tym gąszczu cyferek współrzędnych nawet można się nie zorientować, że kalkulator zaokrągla albo skrypt GDL coś nie za bardzo aktualny...
Jeśli na jakiejś wokandzie mieliście z tym problemy to chętnie usłyszę ‚case study’ [emoji50]

Wg mnie to trochę tak jakby przeliczać wydajność wentylacji mechanicznej za instalatorów, tak dla bezpieczeństwa.

Każdy orze jak może ale może to ja nie mam racji...

Pozdro,
Bartek




Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
#17
Nie no, współrzędnych im nie podaję, tylko zagospodarowanie na mapie zorientowanej zgodnie z GIS, to wystarcza.
Dalego uważam, że powinna być możliwość zapisania z bezpośrednio AC pliku z orientacją zgodną z ogólnie przyjętą geolokalizacją.
Win 10, AMD Ryzen 7 2700X, RAM 16GB, GTX 1060 6GB, SSD 128GB + SSD 480GB i inne szpargały...
Odpowiedz
#18
Bartek napisał(a):
Pietrek napisał(a):Ja pracuje w zawodzie od 1996, pracę rozpocząłem jeszcze przed studiami, więc minęło już prawie 20 lat. W między czasie bywało się na wokandach Smile Wybacz, ale wiem co robię. Ja dbam o swój interes, a geodeci mają więcej wspólnego z formalnościami niż z inżynieringiem.

No to zaczęliśmy chyba równo [emoji846]
Nie twierdzę że źle robicie tylko, że to prowadzi do absurdów (wyręczanie innych z ich pracy). Nas uczono właściwego wymiarowania obiektów, czy to na mapie czy na rzutach/przekrojach - geodetów poruszania się we współrzędnych geodezyjnych. Śmiem twierdzić, że dobry geodeta nie będzie miał żadnego problemu z wyryczeniem dobrze zwymiarowanego budynku czy zagospodarowania... Błąd zawsze można popełnić, w tym gąszczu cyferek współrzędnych nawet można się nie zorientować, że kalkulator zaokrągla albo skrypt GDL coś nie za bardzo aktualny...
Jeśli na jakiejś wokandzie mieliście z tym problemy to chętnie usłyszę ‚case study’ [emoji50]

Wg mnie to trochę tak jakby przeliczać wydajność wentylacji mechanicznej za instalatorów, tak dla bezpieczeństwa.

Każdy orze jak może ale może to ja nie mam racji...

Pozdro,
Bartek

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Tu nie chodzi o wyręczanie ale współpracę:
Geodeta dostaje ode mnie:
1. Tabele punktów z opisaniem gdzie ma stawiać łatę pomiarową np. wierzch krawężnika lub nawierzchnia.
2. Tabele punktów z podaniem współrzędnych
Geodeta zwraca do mnie:
1. Tabele uzupełnioną o pomiary
2. Tabelę uzupełnioną o skorygowane współrzędne jeżeli dokonał przemieszczenia lub dodatkowego pomiaru uzupełniającego
Gdzie Ty tu widzisz wyręczanie kogoś z Jego roboty ?

Bartek napisał(a):Wg mnie to trochę tak jakby przeliczać wydajność wentylacji mechanicznej za instalatorów, tak dla bezpieczeństwa.

Nie uczono Ciebie, że architekt to taki dyrygent, który musi się znać na wszystkim żeby go nie wyciulali ?!
I jak Jak trzeba to musi umieć przeliczyć wentylację Smile

P.S. Nadmienię, że sprawa dotyczy przygotowania wytycznych pomiarowych na potrzeby przygotowania dobrej mapy do celów projektowych, a nie tyczenia zaprojektowanego budynku.
Mac PRO / Quad-Core Intel Xeon 2x2,26GHz / 16GB DDR3 / ATI Radeon HD 4870 512GB / Mac OS X 10.14.2
Odpowiedz
#19
Tikos napisał(a):Dalego uważam, że powinna być możliwość zapisania z bezpośrednio AC pliku z orientacją zgodną z ogólnie przyjętą geolokalizacją.

Taka opcja zawsze może się przydać. Popieram.

Pozdro,
Bartek
Odpowiedz
#20
Pietrek napisał(a):Tu nie chodzi o wyręczanie ale współpracę:
Geodeta dostaje ode mnie:
1. Tabele punktów z opisaniem gdzie ma stawiać łatę pomiarową np. wierzch krawężnika lub nawierzchnia.
2. Tabele punktów z podaniem współrzędnych
Geodeta zwraca do mnie:
1. Tabele uzupełnioną o pomiary
2. Tabelę uzupełnioną o skorygowane współrzędne jeżeli dokonał przemieszczenia lub dodatkowego pomiaru uzupełniającego
Gdzie Ty tu widzisz wyręczanie kogoś z Jego roboty ?

Ech..., pamiętam w ’96, kiedy jeszcze mało który geodeta bitmapę potrafił zrobić (o dxf/dwg nie wspomnę), to jakoś żaden architekt współrzędnych punktów do pomiaru nie podawał tylko kropki na kopii mapy się rysowało i skoczybruzda radził sobie bez problemu. Teraz z tego co czytam już nie potrafią? Nawet jak dostaną dokładną lokalizację punktów na rys. dwg (ja tak podaję)? Nie potrafią wgrać sobie takiego pliku do swojego programu, przesunąć gdzie trzeba (jeden co najmniej krzyż zwykle jest opisany współrzędnymi geo) i sczytać współrzędne podanych punktów?? Trzeba mu tabelkę jeszcze zrobić [emoji33]?? A jak on Ci tą uzupełnioną tabelkę zwraca to Ty wtedy co, sam sobie pikiety na mapę nanosisz?? [emoji33][emoji33]
Sorry, nie rozumiem tego, ja bym zmienił geodetę chyba że mu potrącasz, bo wykonujesz jego robotę....
U mnie w zleceniu, geodeta najczęściej uaktualnioną mapę d.c.p. z własnym pomiarem i wskazanymi punktami (jw.), często też robią nam pomiar elewacji bud. sąsiednich, a ostatnio nawet trzeba było zrobić geometrię przestrzenną istniejącej ściany w granicy (falowała w każdą stronę na różnych wysokościach [emoji28]).

Pietrek napisał(a):Nie uczono Ciebie, że architekt to taki dyrygent, który musi się znać na wszystkim żeby go nie wyciulali ?!
I jak Jak trzeba to musi umieć przeliczyć wentylację Smile
Dyrygować - tak, być człowiekiem orkiestrą - nie [emoji3]
Nie zamierzam wyręczać innych z żadnej roboty, moje ubezpieczenie OC tego nie obejmuje...

Pietrek napisał(a):P.S. Nadmienię, że sprawa dotyczy przygotowania wytycznych pomiarowych na potrzeby przygotowania dobrej mapy do celów projektowych, a nie tyczenia zaprojektowanego budynku.

Tak czy owak dla mnie to dziwny sposób natomiast co kraj to obyczaj, może u Ciebie są po prostu takie wymogi... Na pewno, jak się to dobrze zrobi, to działa.

Pozdro,
Bartek
Odpowiedz
#21
Taką sytuację wymusili wykonawcy, którzy pozywają Inwestorów do sądu za błędy projektowe, a nawet za jego niedokładność. Ponieważ inwestor odpowiada za przekazywaną dokumentację wraz z umową to kolejnym pozwanym jest Architekt. Architekt odpowiada ubezpieczeniem OC za cały zespół projektowy łącznie z geologiem i geodetą, a dopiero swoim wewnętrznym pozwem lub za pomocą Izdebki może żądać zadość uczynienia od winowajcy w swoim zespole. Dawniej, było inaczej bo łatwiej było obronić projekt rysowany rapidografem na kalce Smile. Dzisiaj, wykonawcy dostają PDF'y, DWF'y, a nawet DWG lub PLN.
Bartek, jeżeli nie rozumiesz mojego podejścia, to najwyraźniej współpracujesz z gigantami w każdej branży, którzy odczytują telepatycznie Twoje myśli i zamiary - te projektowe i te formalne. Gdybym przekazał ustnie gdzie geodeta ma dokonać pomiarów inwentaryzacyjnych terenu lub w pełni zawierzyć jego intuicji to jestem pewien, że dostałbym dokument do kosza, albo znowu musiałbym jechać ze swoim niwelatorem na pomiary korygujące lub uzupełniające. Geodeta jest moim podwykonawcą i należy traktować GO na równi z instalatorami, konstruktorami etc. Jeżeli poświęcisz jeden dzionek dla geodety to uwierz mi, że będziesz spał spokojniej. Chyba, że jesteś pierońskim leniem, albo najwyraźniej nie lubisz geodetów ? Wink

P.S. Ja akurat mam FAJNĄ geodetkę Smile
Mac PRO / Quad-Core Intel Xeon 2x2,26GHz / 16GB DDR3 / ATI Radeon HD 4870 512GB / Mac OS X 10.14.2
Odpowiedz
#22
Pietrek napisał(a):(...)
Bartek, jeżeli nie rozumiesz mojego podejścia, to najwyraźniej współpracujesz z gigantami w każdej branży, którzy odczytują telepatycznie Twoje myśli i zamiary - te projektowe i te formalne. Gdybym przekazał ustnie gdzie geodeta ma dokonać pomiarów inwentaryzacyjnych terenu lub w pełni zawierzyć jego intuicji to jestem pewien, że dostałbym dokument do kosza, albo znowu musiałbym jechać ze swoim niwelatorem na pomiary korygujące lub uzupełniające. Geodeta jest moim podwykonawcą i należy traktować GO na równi z instalatorami, konstruktorami etc. Jeżeli poświęcisz jeden dzionek dla geodety to uwierz mi, że będziesz spał spokojniej. Chyba, że jesteś pierońskim leniem, albo najwyraźniej nie lubisz geodetów ? Wink

Ja to mam wrażenie, że to właśnie ci giganci szkołą sie w „nieumieniu” czytania projektu lub w wynajdywaniu niezgodności i przedstawiania tego jako przeszkoda nie do pokonania. Oczywiście w celu wyszarpania paru dodatkowych złotych [emoji53] Nagle nikt nic nie umie i pozywa... ale my jakoś nie pozywamy jak oni nam coś spieprzą [emoji26] To jest problem dla nas olbrzymi, przede wszystko dlatego, że łatwo wywrzeć na nas presję z powodu różnicy wielkości/siły stron (my to teraz przecież marne 2% średnio to z czym do ludzi). Dlatego pewnie cześć architektów, dla spokoju i żeby sie przed takim obrotem sprawy chronić, robi więcej niż potrzeba. Błąd zawsze można popełnić dlatego trzeba sie ubezpieczyć. Samo OC osobiste nie chroni podwykonawców i w razie problemów z nimi będzie trzeba pokryć szkodę z własnego majątku i dochodzić regresem odszkodowania od winowajcy. Jak sie robi projekty wielobranżowe to trzeba ubezp. kontrakt lub pracowni. Z tym że jeśli się pojawia roszczenie do ubezpieczyciela to żeby wypłacić odszkodowanie trzeba udowodnić winę. Jeśli wina jest no to z czym tu dyskutować, ktoś popełnił błąd. Ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie i ewentualnie będzie dochodził regresem od winnego, np. z jego ubezpieczenia OC. Ale ubezpieczyciel będzie się bronił (i nas) przed wypłatą odszkodowania, tu już nie będzie sytuacji że „duży może więcej” (bo ubezpieczyciel też jest duży).
Więc nie dajmy się ogłupiać i/lub wchodzić na głowę. Nikt jakoś nie chce dopłacać za te dodatkowe roboty/„obowiązki”...

Telepatia nie ma tu nic do rzeczy Pietrek a ja wyraźnie napisałem że przekazuję geodecie zakres robót (w tym zakreślone obszary do domiarów określonej gęstości siatką punktów i/lub konkretne punkty) w pliku dwg, oczywiście wyeksportowanego z ArchiCADa. I tu moja praca się kończy - i żaden geodeta (współcześnie praktykujący) nie będzie miał z tym problemu. Nie twierdziłem też nigdzie że geodeta jest inny/słabszy/gorszy od innych branż - a tak to zabrzmiało u Ciebie - nie ma dobrego projektu zagospodarowania (i nie tylko) bez dobrej mapy a tej bez dobrego geodety.
Choć kilku znielubiłem już... [emoji853] a leniem chciałbym móc pobyć...

Pietrek napisał(a):P.S. Ja akurat mam FAJNĄ geodetkę Smile

No to masz szczęście, u mnie sami faceci choć kilku sympatycznych [emoji846]

Pozdro,
Bartek
Odpowiedz
#23
Czy mogę prosić o podanie linku do geolokalizatora autorstwa Garrego. Te stare na forum nie działają.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości