Archiforum

Pełna wersja: Zestawienie stolarki
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Czy komuś udało sie ustawić skalę w zastawieniach interaktywnych stolarki tak by np okno miało skalę 1:100
Pozdrawiam
Obawiam się, że chyba nie da zadać skali w widokach stolarki zestawień interaktywnych Ac10. To byłaby dobra opcja a jeszcze lepiej gdyby można było "dowymiarować" to i owo na takim widoku stolarki w zestawieniu ale tu rzeczywiście dochodzi problem skali.
Z tego co wiem, skala w widokach stolarki może funkcjonować tylko w zestawieniach wykonywanych z udziałem list (i musi być wewnątrz listy określona).
A co do zestawienia interaktywnego a Ac10 to po wstawieniu na layout można je rozbić i w rozsypanej postaci przenieść do "normalnego okna" (rzutu, przekroju, detali itd) a następnie przeskalować i odpowiednio okrasić. Tylko, że to już nie będzie kontynuacją idei zestawień interaktywnych a zwykłą dłubaniną.

Może ktoś zna inny sposób poprawiania zestawień interaktywnych w Ac10?
A jeszcze zapomniałem podpowiedzieć, że listy zestawień (nieinteraktywne) bardzo ładnie zachowują się na arkuszach/layoutach, tzn właśnie reagują na ustawienia skali!
Zatem jeśli lista zestawienia stolarki ma możliwie uniwersalny kształt (czyli gabaryty komórek przeznaczonych na widoki stolarki), to bez problemu można ją odrazu usadowić na arkuszu/layoucie i jazda do druku w odpowiedniej skali!
Ja zadam pytanie jak mi się wydaje z praktyki - a po co skala na takim zestawieniu?
Pracuję jako architekt, pracowałem też jako inżynier budowy, gdzie zamawiałem m.in. okna, drzwi, ślusarkę. Takie zestawienie było dla mnie niezbędne, ale to był materiał czysto (nazwijmy to) handlowy do przekazania poddostawcy. Ideałem byłoby aby podzielone było na część w ten sposób aby mieściło się na formatce A4 (łatwość wydruku, możliwośc przesłania faxem). O ile były proporcje i wymiary, problem skali nie istniał bo nikt przy zdrowych zmysłach nie mierzył tego linijką. Zresztą i tak standardową procedurą było sprawdzanie wymiarów na budowie z tym co było w zestawieniach.
Owszem przy nietypowych oknach, witrynach wymiary pośrednie są konieczne, rozumiem że GS wyszedł z założenie że należy to zrobić tak jak w USA odrębnym rysunkiem.

Tytułem uzupełnienia:
Drodzy koledzy zastanówcie się może czy zamiast dyskutować o skali na zestawieniu stolarki nie lepiej umieszczać jej identyfikatora na symbolach (widokach danago okna, dzrwi, witryny itp.) w widoku elewacji. Rozwiązanie stosowane na zachodzie, w naszych projektach jeszcze bardzo rzadkie, a naprawdę pomocne. To taka tylko uwaga na koniec wynikająca z praktyki na budowie.
Zgadzam się z Pawłem.
Zestawionko to zawsze zestawionko i nawet w 1:50 nie wiele da się w nim jakimiś wymiarami zdetalizować - no chyba bardzo ogólnymi wymiarami. A jak już trzeba indywidualizować gabaryty stolarki (jego podziały) to istotnie należy wykonać stosowne rysuneczki.
Popieram rozwiązanie oznaczania symbolami okien i drzwi na elewacjach. Osobiście byłem świadkiem jak kierownik budowy i dostawca posługiwali się elewacjami na których ręcznie dorysowywali na własne potrzeby symbole zestawcze okien i drzwi. Stosuję ostatnio rysunki elewacji na których oznaczam kierunki otwarcia okien i drzwi. Na elewacjach można dużo powiedzieć wykonawcy.
Najbardziej denerwuje mnie brak możliwości wstawienia klamek lub parapetów z kapinosem (jak w bibliotece KOMMERLING). Najgorsze jest to że skrzydła okienne w AC nie posiadają frontowej listwy maskującej tzw. przylga – fatalnie wygląda takie okno w elewacji. W KOMMERLING można wybrać typ profilu PCV, klamkę rolety i inne bajery. Czy ktoś zna lokalizację KOMMERLING do AC10 lub inną ciekawą bibliotekę gdzie okna wyglądają realistycznie?
Hej
Też polecam oznaczanie na elewacjach symbolu okien i drzwi.
Stosuję takie oznaczenie od kilku lat i nie ma żadnych pytań od wykonawców w trakcie budowy.
Tez to robie - i zdaje sie ze nawet w jakims budowlanym dalem takie rysunki i bez problemu przez urzad przeszlo
Ale oznaczanie symbolu stolarki na elewacjach to chyba prace ręczne?
Jesli nie stosujecie jakiejś automatyki to w przypadku większego budynku kroi się sporo pracy i o pomyłkę nie trudno (symbole na rzucie a symbole na elewacjach). Co innego linie symbolizujące otwarcie skrzydeł - to oczywiście na elewacjach wygląda bardzo sugestywnie.

A swoją drogą: czy kierowanie i koncentrowanie uwagi wykonawcy na rysunkach elewacji (skoro będą na nich symbole stolarki) nie zachęca ich do tego, czemu jakaś wciąż obecna na rynku część budowlańców hołduje najbardziej: budowaniu z rys.elewacji (czyli w jakieś mierze "na oko" - bez wymiarów)?

A co do pytań od wykonawców, to z własnego doświadczenia wiem, że niejednokrotnie pytań takowych nie zadają, by przypadkiem nie konfrontować swoich "przyzwyczajeń i preferencji budowlanych" z tym co jest w projekcie. W wielu wypadkach działają raczej na zasadzie faktów dokonanych - no chyba, że z projektu ewidentnie wynika jakaś niejasność, która będzie potem widoczna - wtedy warto zapytać projektanta. Choć nie zaprzeczę, że część wykonawców wykazuje się rzetelną inwencją zawodową i udziela się tam gdzie projekt jest niedopowiedziany. I oby takich więcej! W końcu do zbudowania domu nie zatrudnia się krawca tylko fachowca, mającego jak nawięcej do czynienia sztuką budowlaną.
garry napisał(a):Ale oznaczanie symbolu stolarki na elewacjach to chyba prace ręczne?
Jesli nie stosujecie jakiejś automatyki to w przypadku większego budynku kroi się sporo pracy i o pomyłkę nie trudno (symbole na rzucie a symbole na elewacjach). Co innego linie symbolizujące otwarcie skrzydeł - to oczywiście na elewacjach wygląda bardzo sugestywnie.
Niestety prace ręczne, choć można stworzyć obiekty, które w swoim skrypcie będą zawierały możliwość umieszczania w widoku elewacyjnym id symbolu.
O umieszczaniu tego typu numeracji napisałem ze względu na swoje doświadczenia z różnych budów, jako osoba prowadząca je w ramach kontraktu, a nie architekt który budowę zna zza biurka. Garry jeżeli uważasz, że możesz się pomylić wpisując symbole na widok elewacji, to pomyśl co może zrobić taki inżynier na budowie, który ma zamówić ileśdziesiąt lub set okien, drzwi itd. Dodam tylko z praktyki, że również mnie zdarza się pomylić opisy na rzucie. Wprowadzenie tychże na elewację ułatwia raz identyfikację z zestawieniem a co za tym idzie dodatkową możliwość wyłapania naszych błędów.

garry napisał(a):A swoją drogą: czy kierowanie i koncentrowanie uwagi wykonawcy na rysunkach elewacji (skoro będą na nich symbole stolarki) nie zachęca ich do tego, czemu jakaś wciąż obecna na rynku część budowlańców hołduje najbardziej: budowaniu z rys.elewacji (czyli w jakieś mierze "na oko" - bez wymiarów)?
Tu nie chodzi o kierowanie i koncentrowanie czyjejś uwagi na elewacji, o przyczynach mojego podejścia do kwestii symboli na elewacji napisałem wyżej. Z drugiej strony może czas odejść od wykorzystywania elewacji tylko jako efektu plastycznego wieńczącego dzieło architekta. Obecnie pracuję w projektowaniu związanym z przemysłem i niestety niejednokrotnie jedyna możliwość opisania-pokazania jakiś rozwiązań, usytuowania rurociągów lub też innych systemów występuje właśnie na rysunkach elewacji. Wygląda to potem jak choinka obwieszona nieproporcjonalnymi bombkami.
O_Pablo napisał(a):Z drugiej strony może czas odejść od wykorzystywania elewacji tylko jako efektu plastycznego wieńczącego dzieło architekta.
Jestem za, choć "dublowanie" informacji o charakterze bilansowo-zestawczej jeśli nie pochodzi z jednego źródła (czyli nie jest generowne przez program), w przypadku pomyłki stemplującego okna na elewacji projektanta, może być powodem takiego samego błędu jak np omyłkowe oznaczenie symbolami stolarki na rzucie.
Jedno źródło dostępne w wielu miejscach projektu/opracowania. To fundament założeń filozofii BIM, której od początku hołduje archicad. I dopóki obiekty stolarki nie będą dysponowały tego rodzaju możliwością pokazywania symboli na elewacjach, metoda ręcznego stemplowania nie znajdzie wielu zwolenników. I co najwyżej w ramach procedur kontrolnych (o których wspomnieli przedmówcy) analogiczne "liczenie okien" w przypadku większych obiektów budowlanych będą przeprowadzane zwyczajnie: mazaczkiem na roboczych wydrukach elewacji i odhaczaniu w zestawieniu.
I tak w ostatczenym rozrachunku liczy się rysunek/dokument powszechnie zwany "zestawienie/wykazem stolarki itd". Od rzetelności jego sporządzenia zależy, czy będzie on przydatny już choćby na etapie kosztorysowania a potem zamawiania stolarki. W przeciwnym razie rzeczywiście "zestawionko" może okazać się kompromitacją ekipy projektowej (w dodatku kosztowną - jeśli ktoś pomyli gabaryty, symbole albo przezornie nie sprawdzi!).
Panowie, nie dajmy się zwariować. Zestawienie stolarki jest w tym temacie najważniejszym opracowaniem (ile, czego itd) a wszelkie oznaczenia dodatkowe np na elewacjach mogą być pomocne jeśli będą równie zautomatyzowane jak na rzutach. Inaczej to mnożenie (przepisywanie) danych, które - jak wyżej napisałem - nie znajdzie wielu entuzjastów.
Jeśli takie oznaczenia na elewacjach pomagają odkryć błędy (wszelkie prace bilansowe to w opracowaniach projektowych rzeczywiście chyba największe pole minowe), istotnie ręczne stemplowanie może być pomocne.
I jeszcze coś. Wielokrotnie na forum akcentowane są intencje GS w kształtowaniu kierunków rozwoju programów CAD. W związku z tym, nie wiem jak (i czy?) problematyka znakowania symbolami stolarki na elewacjach realizowana jest w innych krajach, które zwykle mają większą siłę inwencji i lobbingu w rozwoju archicada. Wydaje się, że póki co GS nie widzi konieczności wprowadzenia tego rodzaju oznaczeń stolarki na elewacjach? Na dobrą sprawę, wprowadzenie symbolu elewacyjnego 3D w najbardziej prymitywnej chociażby postaci dla znających co nieco GDL nie powinno raczej stanowić problemu.
A tak na marginesie, z tego co wiem, najprostszy i nie wymagający żadnej wiedzy tajemnej sposób wyświetlenia symboli (ID) stolarki na elewacjach polega na właczeniu etykiet/label obiektów stolarki na poszczególnych elewacjach i oczywiście wyborze odpowiedniego markera (markera ID). To już jest jakaś automatyka!
Panowie, chętnie pokazałbym projekt biurowca pewnej Angilskiej pracowni z Londynu. Ja ide w ich ślady i walę przekroji setki a na elewacjach opisuję co tylko można. Przy elewacjach wstawiam fragmenty 3D (miejsc newralgicznych np. podcienie) i opisuję materiałowo. Całą dokumentacja opatrzona jest dodatkowo wizualizacjami na CD co przyznam się że najbardziej interesuje przyszłego wykonawcę. Martwi mnie jednak okno w AC bez przylgi. Pewnego razu dostałem telefon z pytaniem "czy te okna w zestawieniach i na elewacjach są bez słupka środkowego i przylgi?" - musiałem tłumaczyć że program jest ograniczony.
Pietrek napisał(a):Przy elewacjach wstawiam fragmenty 3D (miejsc newralgicznych np. podcienie) i opisuję materiałowo. Całą dokumentacja opatrzona jest dodatkowo wizualizacjami na CD co przyznam się że najbardziej interesuje przyszłego wykonawcę.
Tak trzymać! To pewne, że wszelkie rysunki 3D ułatwiają relacje: projekt-wykonawca. I przyznam, że od jakiegoś czasu funduję sobie jakąś odrobinę przyjemność sporządzając aksonometrię kondygnacji i umieszczejąc ją na arkuszu obok rzutu budowlanego danej kondygnacji, niezależnie od tego, że koledzy odbierają to jako zamach na powszechnie akceptowany i uznany za wystarczający zakres usług projektowo-dokumentacjnych, ograniczający się do minimum niezbędnych informacji zamieszczanych w rysunkach, skoro cena całości opracowania najczęściej drylowana jest przez zlecającego jak to tylko możliwe w dół.
Z pewnością podstawowe znaczenie w tym względzie ma to co, dla kogo i za ile jest projektowane. O dylemacie: ile rzetelności w stosunku do ceny opracowania, lepiej już chyba nie wspominać.
Paru kolegów uznało mnie za projektanta zawyżającego poziom dokumentacji projektowej. Zaczęło się to od wersji AC8.1, na pytanie „chłopie po co ty rysujesz tyle przekroii” musiałem odpowiadać: „ja tylko wymiaruje a program sam je tworzy”. Aż się boję co to będzie z AC10. Jak ten program dalej będzie mnie tak zaskakiwał to chyba będę musiał zmienić soft bo już nikt nie chce ze mną współpracować. Czasami żałuję, że nie wybrałem na studiach AutoCada. Najbardziej w dupę dostałem jak przekazałem dokumentacje w formie elektronicznej PDF ze skromną prezentacją multimedialną – to był zamach na tutejsze pracownie. Mam jednak dobrych kolegów – są to kosztorysanci dla których sporządzam zawsze pomocnicze zestawienia i obmiary. Moim największym marzeniem jest aby stworzony został program kosztorysowy w polskiej wersji językowej, który będzie prosty jak ZUZIA lub NORMA i będzie współpracował z AC.
Pietrek napisał(a):Jak ten program dalej będzie mnie tak zaskakiwał to chyba będę musiał zmienić soft bo już nikt nie chce ze mną współpracować.

Nie żartuj Kolego! :wink:
Niech wstydzą się Ci, którzy przygotowując dokumentację projektową idą w niezbędne minimum. Chociaż nie, zamiast się wstydzić - niech poprostu idą po przysłowiowy rozum do głowy i wymienią swoją nudną deskę kreślarską (w postaci AutoCada) na porządne narzędzie architekta. :wink:

Ps. Żeby nie było, ze jestem stronnicza (chociaż jestem :lol: ) - był czas, że na AutoCadzie również pracowałam. Dziękuje, wysiadam. :wink:
Stron: 1 2