Archiforum

Pełna wersja: O relacjach Architekt - Klient
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Podesłane przez mojego znajomego z branży reklamowej, ale myślę, ze też doskonale oddające relacje z jakimi często spotykamy się w branży architektoniczno - projektowej.

"Firma SensiMedia zrealizowała ponad 7-minutowy materiał filmowy pt. „Ja też nic z tego nie mam!”, który ukazuje trud negocjacji biznesowych w polskiej rzeczywistości.

Scenariusz filmu został oparty na obserwacji branży mediowej, a w ogólnym pojęciu - branży usługowej na polskim rynku. Dialogi ukazują relacje B2C, ale w rzeczywistości wynikają z doświadczeń relacji B2B.
Firma SensiMedia wykorzystała dialogi zasłyszane podczas codziennych negocjacji dotyczących zarówno płatności, jak i zakresu wykonywania usług.
Miniatura filmowa jest komentarzem do aktualnej sytuacji na rynku polskim i ma na celu zwrócenie na nią uwagi oraz wywołanie dyskusji wokół tego tematu."

http://www.youtube.com/watch?v=jmsghvDgwIo
Doskonałe !!! :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: muszę się nauczyć na pamięć tych dialogów i zwiększyć arsenał broni bo do tej pory używałem dwóch kwestii :
....jak Pan chce mieć tanio i dobrze to musi Pan zamówić dwa projekty - jeden tani a drugi dobry....
oraz kalkę z ZA (inwestorgate) -
-Panie Architekcie czemu to tak drogo za projekt?
-Bo teren na którym znajduje sie Pana działka należy do mafii i ja no wie Pan muszę im zapłacić characz.
-Żartuje Pan!!
-No ale to Pan pierwszy zaczął....
Tekst z mafią świetny. Do nauki negocjacji cenowych najlepiej popatrzec jak robią to prawnicy. Z nimi nikt nie dyskutuje, po prostu mówia ile i klient płaci, bo kto pozwie prawnika Smile
W naszej branży trzeba się cenić i dbać o marke, żeby klient Cie nie złapał na fuszerce ani na spóznionym terminie oraz jak najszybciej wyczuć czy mamy do czynienie z cwaniakiem i golasem bez pieniędzy tzw. marzycielem.
Sprawa jest bardzo trudna i powszechna także na świecie - sprzedajemy nasze pomysły, wiedzę odpowiedzialność itd - czyli nic materialnego - mozna wycenic na 1 mln lub na 0 - co gorsza w Polsce duża część tzw kolegów stosuje bezwzględny dumping - część klientów jak slyszy ode mnie ze musi zaplacic za projekt koncepcyjny szpitala to patrzy na mnie jak na wariata - no przeciez jak chce dostac kiedys zlecenie to powinienem pokazac co umiem i zrobic taka koncepcje za darmo ..
a potem sie zobaczy (tzn da znalomemu budowlancowi, ktory zaangazuje kogos z jakimis upranieniami ktory za minimalna stawke podbije to co jacys studenci z koncepcji przerysują, )

O recepte trudno - generalnie trzeba sie szanowac i umiec powiedzieć NIE - na takie bandyckie propozycjie , jak klient jest uczciwy i normalny to zacznie rozmawiac powaznie - ja nie to znaczy ze i tak nic dobrego by z takiej darmowej pracy nie wyszlo - trudno przynajmniej obedzie sie bez strat