Archiforum

Pełna wersja: kolejna zmiana PB
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Panowie, to już ponad setna od 94 roku zmiana prawa budowlanego.... "i to nie jest nasze ostatnie zdanie....my tym misiem..." :lol: a za niedługo (moze do roku) wejdzie kodeks budowlany.... którego projekt został przekazany z komisji do MIR i jakieś sugestie ma też do niego mieć izdebka ( na ile poważnie zostaną potraktowane zobaczymy)
tak czy inaczej za około 3- 4 miesiące będziemy mieli nowe prawo budowlane - a IA o tym nawet nie wspomina
tu nowości: http://orka.sejm.gov.pl/proc7.nsf/ustawy/2710_u.htm prezydento już podpisał (16 marca) teraz tylko ogłoszą urzędowo i heja uczymy się nowych interpretacji i zasad projektowania....
HURRAAAAAaaaaa......

Ja mam serdecznie dosyć inwestorów, którzy od końca tamtego roku przychodzą i mówią o braku pozwolenia na budowę, nie mając pojęcia, że nowelizacja nic takiego nie wprowadza, a jedynie zrzuca więcej obowiązków na inwestora / projektanta... ECH
Napisałem do izdebki do tych uwag do Kodeksiora...
Że brakuje jednej fazy projektu - mianowicie "przetargowy".
Fajny myk jest chyba zaproponowany - że inwestor nie dostanie dziennika bez tego co aktualnie nazywamy projektem wykonawczym..
ale jak znam życie lobbyści i osły zmienią sens i logikę...

jesli ewentualnie wejdzie to co pobieznie czytałem w tym kodeksiku to trochę mam nadzieję zblizymy sie z procedurami do krajów anglosaskich..tzn do pozowlenia będzie coś a'la koncepcja urb-arch-funkcjonalna
ale jak wiadomo diabeł tkwi w szczegółach i niestety tych co za biurkiem w "urzędowach"

Pozdr,
Koala
Koala napisał(a):......ale jak wiadomo diabeł tkwi w szczegółach i niestety tych co za biurkiem w "urzędowach"
Pozdr, Koala

Też napisałem do izdebki, taka analizę, dołączam plik - mam tych uwag trochę. Jak byscie mieli troche czasu to zapraszam do lektury mojej analizy.
[attachment=686]
Rozpisałeś się, Rycho, poczytam sobie w weekend, ale już po pobieżnej lekturze resztki włosów dęba stają. Za co właściwie dodatkowo mamy być odpowiedzialni?
w tekscie.....
.....od 90 roku - dostaliśmy jako główni projektanci do wykonania kilkanaście nowych pozycji za które jesteśmy w świetle prawa odpowiedzialni - pośrednio lub bezpośrednio.
W niektórych przypadkach możemy oczywiście domagać się potem odpowiedzialności od tych którzy zawinili i współtworzyli projekt - geodeta (oznaczenia na mapie i jej poprawność), geolog (określenie warunków gruntowych i innych elementów podłoża), gość który robi operat p.poż lub opinia i to samo w sanit-hig. (generalnie to nie rzeczoznawca odpowiada tylko projektant), proj . certyfikat energetyczny, analiza alternatywnych źródeł itd. Wszystkie te elementy zostały dodane od 90 roku . Nie wspomnę o zawartości projektu - obecnie 3/4 dokumentacji pod tytułem "projekt budowlany do pozwolenia na budowę" nikomu nie jest potrzebne ani nie służy niczemu. Kiedyś w 1 urzędzie z 1 urzędnikiem załatwiało się wszystko i z nim ustalało się "poprawność" dość prostego projektu zwanego technicznym, można było nawet dojść do konsensusu w interpretacji zapisów, a urząd finalnie odpowiadał za uzgodniony projekt bardziej niż projektant - w końcu to urząd spełniał rolę sprawdzającego dokumentacje. Obecnie wiecie jak jest a wcale nie będzie lepiej bo taka jest tendencja ogólnoświatowa regulacji prawnych. Od tego czasu (zmiany ustrojowej kraju) zamiast poprawiać prawo w kierunku dopasowywania nowych obiektów do istniejącego krajobrazu dokłada się w zależności od lobbujacych różnego rodzaju opracowania jak np BIOZ - które są wstawiane potem do projektu jako uzupełniony "szymel" tylko po co?
Staliśmy się rzemieślnikami poświęcającymi 20% czasu na prace twórczą a 80% na załatwianie rożnego rodzaju spraw.
.... eeee no i znów się rozpisałem ...... :lol:
Rycho napisał(a):Staliśmy się rzemieślnikami poświęcającymi 20% czasu na prace twórczą a 80% na załatwianie rożnego rodzaju spraw.

AMEN
Jakiś czas temu natknąłem się na taki tekst:
http://biznes.interia.pl/budownictwo/ne ... 02567,4212
Już sam tytuł jest wymowny: "Prawo budowlane? Chce mnie pani rozjuszyć!"
Panowie, nie ma co się tak unosić. PB będzie się zmieniać coraz cześciej. Większosć z racji cichego w mediach lobby deweloperskiego. Pracuję trochę w redakcji pewnej ze znanych gazet w Polsce i wiem co mówi się na korytarzach sejmowych. tyle tylko ze o tym nie wolno głośno mówić.
avatek napisał(a):Panowie, nie ma co się tak unosić. PB będzie się zmieniać coraz cześciej.......
Nikt sie nie unosi.... 8)
Jak napisałem wcześniej, sam przeżyłem ponad 100 zmian PB od 90 roku a w zasadzie od 94.....
Częściej niż w tym okresie się nie da z punktu widzenia formalnego "klepania" , a co do tzw lobbowania, zawsze było i będzie, nie jest to żadna nowość. Jednym razem chodziło o legalizacje domków w Kampinosie, innym o interesy ministra transportu itd ....
Znajomych królika Bugsa i kuzynów królewny Śnieżki jest nieograniczona ilość w Bulandii ale nie w tym tkwi beznadziejność......
a gdzie? .. sami wiemy. :twisted: