Archiforum

Pełna wersja: Słowniki ortograficzne
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Hehe sorki za błedy ; ) ale ja juz tak mam ; p . Dzieki za podpowiedz i jeszcze raz sorki za błędy : ) pozdro!
Hagall napisał(a):Hehe sorki za błedy ; ) ale ja juz tak mam ; p . Dzieki za podpowiedz i jeszcze raz sorki za błędy : ) pozdro!

Na kłopoty... Firefox. Ma wbudowane sprawdzanie pisowni - wypróbowane, sprawdza się super!

Pozdro
Hehe napisz jeszcze gdzie to się ustawia bo jakoś nniemogę tego znaleźć : D
Opcje - Zaawansowane - zakładka Ogólne i fajka przy 'Sprawdź pisownię podczas wprowadzania tekstu' . No i oczywiście Firefox 2.0.0.3 Smile

Powodzenia,
Co WY, koledzy !!! pisownie sobie sprawdzacie? W necie a zwłaszcza na forach nie obowiązują takie zasady. Piszę się szybko, zwięźle i skrótowo. Ja i tak się dziwie sobie, że wstawiam przecinki i polskie znaki.
A dlaczego nie? Tym bardziej , że nie trzeba specjalnie nic klikać. Myślę że jak już pisać z polskimi ogonkami to porządnie - albo w ogóle bez ogonów.
Jakoś tak przyjemniej się czyta później...

Pozdro
Ale po kiego czorta mamy przez pół treści tematu pisać przeprosiny za błędy bo jest ktoś przewrażliwiony. Osobiście jestem kiepski (i to bardzo) z ortografii i jak tylko ktoś śmie mnie poprawić na tym forum to spadam w siną dal. Wystarczająco się omęczę pisząc pisma urzędowe ze słownikiem PWN i jak by przyszło jeszcze TU uważać….. to ja dziękuję. Miałem już jedną koleżankę na SKYPE, która poprawiała mnie co drugą wypowiedź więc szybko ją pożegnałem na stałe.
Eeee..., przesadzasz. Przecież tutaj nikt nikogo nie szkaluje za pisownię a różne kwiatki się zdarzają, więc nikt też przeprosin nie oczekuje (a może jednak? ale nie wydaje mi się). Czasem po prostu jakiś błąd jest wyjątkowo rzucający się w oczy i ktoś go żartobliwie (a le nie złośliwie) skomentuje i tyle. Wiadomo że pisząc, szczególnie na klawiaturze (bo mało kto pisze patrząc na ekran a nie na klawiaturę), niektóre błędy umykają, szczególnie gdy pisze się w pośpiechu. Potem wśród tych małych literek, jak ci komp nie podkreśli, to możesz nie zauważyć błędu tylko gdy już zawiśnie dużymi na forum wszyscy widzą. Jedni się uśmiechną , inni coś napiszą ale nikt nie gromi i nie odsyła do słownika. Polecam Firefoxa bo w nim słownik polski jest wbudowany i nie ma 'stresu' w pisaniu, szczególnie dla dyslektyków czy dysortografików.

Pozdro,

ps.
A jak jesteś taki kiepski to czemu piszesz bezbłędnie po polskiemu? Big Grin :wink:
Bartek napisał(a):Eeee..., przesadzasz. Przecież tutaj nikt nikogo nie szkaluje za pisownię a różne kwiatki się zdarzają

Parę wersów wyżej jest kawa na ławie : P
Nie wierzę, że Hagall się na mnie obraził za półżartobliwą uwagę.
Jeśli jednak, to przepraszam - nigdzie się nie wyprowadzaj :-)
Poza tym, nie napisałem "na tym forum nie wolno pisać rz zamiast ż" tylko "jak widzę... ...to mnie zęby bolą" a to duża różnica.

Temat dzielę (porządek jakiś trzeba utrzymać w miarę możliwości) i przenoszę do Spraw administracyjnych, przydałby się chyba kącik "Off topic"?
Pietrek napisał(a):W necie a zwłaszcza na forach nie obowiązują takie zasady. Piszę się szybko, zwięźle i skrótowo.


Oj, nieprawda Pietrek. Smile
W necie panuje netykieta, która jak najbardziej uwzględnia dbałość o pisownię.
Sporo bywam na różnych interesujących mnie forach tematycznych i stwierdzam, że na naszym forum archicadowym - istnieje ogromna pobłażliwość i tolerancja ortograficzna.
Widziałam już w sieci takie awantury, że hoho...

A co do samej ortografii, wiem, wiem: dyskografia, itepe... Tylko, że to nie do końca usprawiedliwia niechlujstwo w pisaniu (i nie piszę tego o Tobie, bo chyba trochę przesadziłeś w samokrytycyzmie, nie sadzisz wcale gigantycznych byków, przynajmniej nie tutaj).
Ja się domyślam, ze te osoby, które z ortografią mają kłopoty - cudzych błędów prawdopodobnie tez nie zauważają, więc nie ma ich co razić podczas czytania. Ale uwierz, dla tych, którym ortografia kłopotów nie sprawia - czytanie tekstu z rażącymi bykami - to prawdziwa męka "dla oczu". I nie ma znaczenia, czy taki tekst przychodzi czytać w gazecie, piśmie urzędowym, czy "tylko" w necie. Przeszkadza zawsze i wszędzie. I nie wynika to ze złosliwości tego "prawidłowego", tylko bo ja wiem...z jakiejś tam prawidłowości zakodowanej w naszych mózgach?

Dlatego, tak sobie myślę, jeśli już i tak mamy tak gigantyczne ułatwienia w postaci automatycznych sprawdzaczy pisowni - to dlaczego z tego nie korzystać? Przecież nic nas to nie kosztuje, żadnej dodatkowej pracy, wysiłku... A efekt przyjemny dla wszystkich. Smile


Ps. A z tymi bolącymi zębami - to prawda. :lol: :lol: Mnie bolą jak diabli i stomatolog żaden tego mi nie wyleczy. :lol: :wink: No, nie ma szans. :lol: